sobota, 20 sierpnia 2016

POWROTY: Restauracja Filharmonia w Gdańsku... zaskoczenie, nie tylko kulinarne

Pierwsza nasza styczność z Restauracją Filharmonia w Gdańsku miała miejsce w maju 2015 roku, kiedy to skorzystaliśmy z menu degustacyjnego. Wówczas mięliśmy sporo wątpliwości po wyjściu z lokalu. Zastrzeżenia wzbudziło praktycznie wszystko: jakość niektórych potraw, poziom obsługi i wystrój lokalu. Do ponownych odwiedzin w lokalu skłoniła nas rekomendacja przewodnika Gault&Millau.

Filharmonia z zewnątrz jest przepiękna. Mieści się w XIX wiecznym neogotyckim budynku z cegły. Wewnątrz, na centralnej ścianie znajdują się freski, na bocznych ścianach jest surowa cegła, na kolejnej ścianie duże okna z widokiem na Motławę i Stare Miasto. Duże drewniane stoły są już gotowe na przyjęcie gości: na białym bieżniku znajdują się sztućce oraz kieliszki. W porównaniu z poprzednią wizytą na stole, w oczekiwaniu na gości, znajduje się mniej zastawy, a w miejsce deski zasłaniającej okno pojawiła się ładnie podświetlona witryna z butelkami wina. Nadal pobierana jest obowiązkowa dopłata za serwis w wysokości 10% wartości rachunku. Nadal też ceny są relatywnie wysokie.


Menu jest bardzo krótkie: perliczka, cielęcina, wołowina, jagnięcina, polędwica z jelenia, ryby (sandacz, szczupak, jesiotr). Dodatkowo Szef Kuchni poleca tzw. menu degustacyjne, składające się z siedmiu dań. 





Tym razem zdecydowaliśmy się na klasyczny trzydaniowy obiad. Zanim nam się jednak udało złożyć zamówienie, nie obyło się bez sporego zgrzytu. Postanowiliśmy skorzystać z oferty grouponowej, zgodnie z którą powinniśmy mieć możliwość zamówienia dowolnych dań z menu. Ku naszemu zaskoczeniu podano nam mocno okrojoną kartę z informacją, że na groupona możemy złożyć zamówienie tylko z niej, ponieważ taka była decyzja szefa restauracji. Dopiero po dłuższej rozmowie, w której przedstawiliśmy zakupioną ofertę i jej warunki, obsługa przyznała nam rację i mogliśmy złożyć zamówienie z "normalnej" karty. Próbę oszukania klientów, bo inaczej nie można nazwać decyzji szefa lokalu jednostronnie zmieniającej warunki oferty po jej zakupie, pozostawiam bez komentarza. Na szczęście Filharmonia wyszła z twarzą z tej sytuacji, ponieważ otrzymaliśmy rekompensatę z jej strony za zaistniałą sytuację i była to wyłączna inicjatywa pracownika restauracji. Miły gest, który zatarł bardzo negatywny wizerunek lokalu.



Po złożeniu zamówienia otrzymaliśmy czekadełko pod postacią kilku kawałków świeżej, chrupiącej i smacznej bagietki oraz masła smakowego (jedno z dodatkiem papryki, drugie z hibiskusem). Bardzo ciekawe w smaku. Masło było odrobinę za mocno schłodzone, przez co trudno było je rozsmarować na świeżym pieczywie.




Dwie zupy: krem z kapusty pekińskiej oraz krem z kukurydzy, to dania bardzo różne w smaku, ale mające jedną wspólną cechę - obie były bardzo smaczne. Krem z kapusty pekińskiej o konsystencji delikatnego, płynnego żelu był lekko pikantny. Smak zupy był przełamany chipsem z bekonu. Krem z kukurydzy był mocno gęsty, słodki naturalną słodyczą kukurydzy przełamaną minimalnie wyczuwalną nutą pikantności. W przypadku tej zupy smak został przełamany oliwą z dyni, o lekko orzechowym smaku. Obie zupy zostały dosyć barwnie ozdobione kwiatami, startymi paluszkami grassini, owocami (czerwona porzeczka i malina) oraz czerwonymi listkami szczawika trójkątnego. 





Dania główne, to rumsztyk oraz jagnięcina. Rumsztyk był przygotowany perfekcyjnie. Mięso było różowe w środku, bardzo delikatne i soczyste. Zostało podane z delikatnie pikantnym sosem pieprzowym z dodatkiem opieńków. Smak mięsa został przełamany kroplami sosów balsamicznych na bazie hibiskusa i szafranu, umieszczonych dekoracyjnie na talerzu.  Jako dodatek do mięsa został podany opalany ziemniak posypany krystaliczną solą oraz pomidorki cherry. Podobnie, jak w przypadku zupy, danie zostało przyozdobione startym grassini i startymi suszonymi czarnymi oliwkami. 

Jagnięcina byłą bardzo delikatna, soczysta i miękka. Smak mięsa został przełamany sosem miętowym, puree pietruszkowym oraz karmelizowaną pietruszką. Danie doskonałe w smaku. W przypadku obu dań delikatny minus za to, że mięsa były lekko wychłodzone. Nie wpłynęło to jakoś szczególnie na ich smak, natomiast powinny być podawane cieplejsze.



Deser był ukoronowaniem bardzo smacznego obiadu. Dwa kawałki lodowe w towarzystwie owoców, sosu czekoladowego oraz skruszonej białej i ciemnej czekolady. Deser bardzo kolorowy, a przy tym bardzo smaczny.

Po pierwszej wizycie mięliśmy sporo wątpliwości oraz trudność w jednoznacznej ocenie restauracji. Wątpliwości jest mniej, jednak trudność w ocenie pozostała. Z jednej strony mamy restaurację, która chce nas swoim wystrojem i cenami przekonać, że jest to miejsce wyjątkowe i bardzo eleganckie, z drugiej strony już na starcie gość jest zniechęcany do tego miejsca (zmiana warunków umowy już po jej zakupie). Dodatkowo w miejscu, które chce uchodzić za eleganckie podano danie na obtłuczonym talerzu, co w moim odczuciu jest niedopuszczalne (nie tylko w restauracji z wyższej półki, ale w każdej). Po zwróceniu uwagi kelnerowi na ten fakt, talerz powinien wrócić do kuchni, a danie powinno być podane na nowo. 

Na szczęście kuchnia w Filharmonii się broni. Dania były bardzo smaczne. Również obsługa była na najwyższym poziomie. Kelner bardzo mocno się postarał o to, żeby zatrzeć początkowe negatywne wrażenie. Bardzo duży plus za taką postawę. 

Trochę też dziwi, że kelner zawahał się mocno po pytaniu, kto szefuje kuchni. Myślę, że Mikołaj Gilecki nie ma powodów do tego, żeby się ukrywać za logo restauracji, ponieważ gotuje doskonale. Ostatecznie sercem każdej restauracji, oprócz gości oczywiście, jest szef kuchni który ma wizję, pasję oraz doskonałe wyczucie smaku. A tak właśnie jest w Filharmonii. Dlatego, pomimo początkowej wpadki, lokal bardzo polecamy. Było po prostu miło oraz smacznie i tak będziemy pamiętać lokal do następnej wizyty, która niewątpliwie będzie miała miejsce.

Koszt posiłku dla dwóch osób (zupa+danie główne+deser+napój): 270 zł 


 
Restauracja Filharmonia Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

BAZAR FOOD&WINE GDAŃSK


BAZAR FOOD&WINE
GDAŃSK
Instagram

kuchnia polska

sprawdź menu

Gdańsk, Szafarnia 6

tel.:58 354 58 14