NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

niedziela, 21 maja 2017

LAGUNA SMAKU... i przystań pełna pysznych dań

Laguna Smaku znajduje się na początku sopockiego Molo. Piętrowy lokal jest elegancki, ale bardzo przytulny przy tym, dzięki jasnym kolorom, dużej przestrzeni oraz pięknemu widokowi na Zatokę Gdańską. Jasna podłoga, proste masywne drewniane stoły z jasnego drewna i białe ściany tworzą klimat.

Karta dań ma postać zwykłej ofertówki z zadrukowanymi kartkami. Menu jest mocno rozbudowane. Spośród przystawek (cena: 18 - 34 zł) możemy wybrać m.in.: pomidory z oregano i mozzarellą, owoce morza czy carpaccio z pastą truflową. Dania rybne (29 - 48 zł), to m.in.: stek z halibuta, filet z sandacza czy łosoś w sosie brokułowym. Dania mięsne (cena 27 - 52 zł) to m.in.: pierś z kurczaka zapiekana z pesto bazyliowym, polędwiczka wieprzowa w sosie kurkowym, czy stek z polędwicy wołowej na szpinaku. Możemy również zamówić makarony (cena 26 - 29 zł).


Obsługa kelnerska była bez zastrzeżeń. Na pierwsze z zamówionych dań czekaliśmy ok. 15 minut.

Zamówione dania, to: przystawki pod postacią ravioli z pieczoną kaczką i tatarem z łososia, krem z białych warzyw i krem z dyni, duszona wołowina i stek z tuńczyka, bajleys mus z malinami i ciastko dyniowe.




Pierwsza z przystawek, to carpaccio z łososia marynowanego sokiem z limonki, podane z plastrami melona i owocami granatu. Mięsiste plastry delikatnej w smaku ryby fantastycznie były przełamywane lekko cierpkim smakiem owoców granatu i delikatnie słodkim melonem, Drobny minus za to, że do dania podano pieczywo bez masła.


Druga z przystawek to ravioli z pieczoną kaczką podane na emulsji malinowo-żurawinowej z dodatkiem popcornu z gryki. Delikatne ciasto wypełnione było doskonale doprawionym, bardzo soczystym i smacznym farszem mięsnym. Całość dania doskonale przełamywał słodko-kwaskowy smak sosu.


Krem z białych warzyw był idealny. Bardzo aksamitny w konsystencji, bez żadnych grudek. Lekko słodki smak warzyw został przełamany dodatkiem oliwy smakowej i pudrem oliwkowym. 


Druga z zup, to krem z dyni, o równie aksamitnej konsystencji co krem z warzyw. Słodycz zupy została przełamana odrobiną chilli oraz prażonym sezamem. Również to danie było bardzo smaczne.


Propozycja dania mięsnego, to bardzo kruche, delikatne i soczyste poliki wołowe duszone na wolnym ogniu w winie. W charakterze dodatków podano groszek cukrowy oraz puree pietruszkowe oraz mus z buraków. Całość stworzyła niesamowitą mieszankę smaków. Danie perfekcyjne. 


Danie rybne, to bardzo kruchy i soczysty stek z tuńczyka, którego smak delikatnie tylko został wzmocniony przyprawami. Dodatkami dla doskonałego w smaku mięsa było słodkie puree z batatów, doskonale przygotowany szpinak oraz lekko pikantny sos z zielonego pieprzu. Również i to danie było doskonałe w smaku.


Desery były smacznym i doskonałym ukoronowaniem pysznego obiadu.



Wizyta w Lagunie Smaku była kulinarnym zaskoczeniem. Zaproponowane dania były lekkie i bardzo smaczne. Kucharz umiejętnie połączył smaki, a same dania podał w sposób prosty, jednak niebanalny. Zdecydowanie polecamy!

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka, zupa, danie główne, deser, sok): 205 zł
Adres lokalu: Sopot, Plac Zdrojowy 2, tel.: 58 555 01 03

Laguna Smaku Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

LEO LIBRA / DZIKI DWÓR POD KACZKĄ GNIEZNO

LEO LIBRA / DZIKI DWÓR POD KACZKĄ
GNIEZNO
Instagram

kuchnia europejska
sprawdź menu

Gniezno, Spichrzowa 1

dodaj opinietel.: 607 592 238

sobota, 20 maja 2017

DOM ŚLĄSKI: tradycja w najgorszym wydaniu

Dom Śląski jest lokalem typu bistro ulokowanym w jednym z górskich schronisk na szlaku prowadzącym na Śnieżkę. Według zapewnień właścicieli lokalu w tym miejscu można zjeść przepyszny górski obiad (cytat ze strony). Przed złożeniem zamówienia próbowaliśmy rozgryźć czym różni się obiad górski od zwykłego, jednak po spróbowaniu otrzymanych dań wątpliwości zniknęły. Najwyraźniej właściciele wychodzą z założenia, że zmęczony górskimi wędrówkami turysta zje wszystko i za każdą cenę. Ostatecznie konkurencji w okolicy brak, zatem wobec wyboru zjeść / nie zjeść zazwyczaj każdy wybiera tę drugą opcję. 

Menu znajduje się na ścianie. Pozycje są prezentowane jako kolorowy wydruk formatu A4 ze zdjęciem dania, opisem i ceną na ścianie za barem. Dania zamawiamy i odbieramy przy barze.

Zamówiliśmy klasyczny obiad, czyli dwie zupy i dwa dania główne.


Pierwsza z zup to klasyczny barszcz czerwony podany z kołdunami wypełnionymi kiszoną kapustą. Zupa to klasyczny instant przygotowany z gotowca. Ciasto w kołdunach było grube i lekko twardawe, a kapusta kiszona bez grzybów mocno kwaśna. Kiedy przy okazji składania zamówienia zapytałem, czy zupa pomidorowa jest na pomidorach czy na koncentracie obsługująca nas pani ze zdziwieniem w oczach odpowiedziała, że oczywiście że na koncentracie. Szkoda, że nie zapytałem o to przy okazji barszczu. Nie przyszło mi do głowy, że można podać barszcz inaczej, niż z gotowanych buraków.

Kwaśnica okazała się natomiast całkiem smaczna. Lekko kwaśna, dobrze doprawiona, podana z kawałkami smacznego mięsa i sporą ilością ziemniaków.

Pierwsze z dań głównych to trzy placki ziemniaczane podane z gulaszem oraz surówkami. Mięso było soczyste i kruche oraz smaczne. Surówki przygotowane na świeżo były smaczne, chociaż trochę jałowe w smaku. Placki ziemniaczane to najgorszy z możliwych produkt głęboko mrożony przygotowany z mączki. Nieumiejętnie przygotowany był przesiąknięty tłuszczem. Dodatkowo paskudny smak placków wzmogło użycie frytury do jego usmażenia.


Drugie z dań to sporej wielkości kotlet schabowy podany z frytkami oraz surówkami. Mięso było kruche i soczyste, jednak niesmaczne. Po pierwsze śmierdziało starym knurem. Po drugie miało na sobie bardzo grubą warstwę panierki. Po trzecie do panierki kucharz wrzucił tylko przyprawę typu vegeta czy warzywko, przez co całkowicie zepsuł smak dania. Mięso było słone i mocno "vegetowe" na zewnątrz, a jałowe w smaku wewnątrz. 


Przyznam szczerze, że tak paskudnego obiadu dawno nie mięliśmy okazji zjeść. 

Koszt posiłku dla dwóch osób (zupa+danie obiadowe+sok 1l): 76 zł
Adres lokalu: Karpacz, Na Śnieżkę 20, tel.: 75 612 67 00 


czwartek, 18 maja 2017

SZARLOTKA Z RUMIEŃCEM... po prostu pysznie

Na terenie Łagowskiego Parku Krajobrazowego, w niewielkiej miejscowości Łagów znajdującej się niedaleko przejścia granicznego w Zgorzelcu, przy jednej z bocznych uliczek stoi dom z restauracją, w której pod koniec 2016 roku Magda Gessler przeprowadziła z powodzeniem kolejne Kuchenne Rewolucje. Z zewnątrz nie wyróżnia się on niczym szczególnym. Wnętrze natomiast jest bardzo klimatyczne. Dwie duże sale ze ścianami wykończonymi drewnem i cegłą, duży drewniany bar i kominek. Na głównej ścianie fototapeta z motywem sadu jabłkowego. Wszędzie, w koszykach i skrzynkach, porozkładane są świeże jabłka. Wszak to Szarlotka z Rumieńcem.

Karta dań ma postać zwykłej kartki formatu A4 zadrukowanej z dwóch stron. Szata graficzna jest prosta, jednak bardzo czytelna. W karcie dominują głównie dania z cielęciny. Spośród zup (cena: 8,90 - 15,90 zł) można wybrać m.in.: rosół drobiowo-cielęcy, lub flaczki wołowe. Dania główne (cena: 19,90 - 38,90 zł), to m.in.: strogonoff cielęcy, sznycel cielęcy, wątróbka cielęca, grillowane kotleciki z wołowiny, pstrąg hodowlany lub kotlet schabowy. Obsługa jest szybka i sprawna. Kelnerka zna dania z karty i potrafi je odpowiednio zarekomendować. Czas oczekiwania na pierwsze z zamówionych dań to ok. 20 minut. 


Na zamówienie złożyły się: pierogi z cielęciną jako przystawka, rosół drobiowo-cielęcy, grillowane kotleciki z siekanej wołowiny, strogonoff cielęcy i sznycel cielęcy z jajkiem.














Obiad zaczęliśmy od drobnego, ale bardzo smacznego czekadełka. Kromka świeżego pieczywa posmarowana delikatnym pasztetem oraz udekorowana dodatkami pod postacią ogórka, pomidora i szczypiorku pozwoliła zaspokoić pierwszy głód i trochę skrócić czas oczekiwania na realizację zamówienia.

Pierogi były perfekcyjne. Ciasto średniej grubości było ugotowane w punkt. Wypełnione po brzegi soczystym, dobrze doprawionym mięsem cielęcym spakowały doskonale. Smak pierogów został ciekawie przełamany szczypiorkiem, którym posypano danie.


Rosół drobiowo cielęcy był mocny i intensywny w smaku. Podano go z bardzo smacznym domowym makaronem.


Sznycel cielęcy został podany z jajkiem, mizerią ze świeżych ogórków ze śmietaną oraz świeżo gotowanymi ziemniakami. Porcja mięsa była spora. Cielęcina subtelnie tylko została doprawiona do smaku. Usmażona na maśle zachowała swój naturalny i bardzo delikatny smak. Panierka była średniej grubości. W klasycznym sznyclu powinna być chrupiąca i odchodzić od mięsa. Tu była niestety wilgotna i przylegająca. Ogólnie jednak danie było bardzo smaczne.


Strogonoff to paski cielęciny podane w śmietanowym sosie z dodatkiem podsmażanych klusek i wiosenną sałatką. Mięso było soczyste i kruche. Delikatnie doprawione zachowało naturalny smak cielęciny. Sałatka wiosenna został podana z delikatnie słodkim, bardzo smacznym winegretem.


Kolejne danie, to dwa średniej wielkości kotleciki grillowane zrobione z siekanej cielęciny. Również w przypadku tego dania kucharzowi udało się zachować naturalny smak mięsa dzięki umiejętnemu dozowaniu przypraw. Dodatkami do mięsa były bardzo smaczne ziemniaki z pieza z ziołami, tzatziki oraz sałatka.


Ukoronowaniem pysznego obiadu był sporej wielkości kawałek szarlotki podanej z bitą śmietaną. Mocno jabłkowe ciastko podane z gałką loda było wyjątkowo smaczne.


Wizyta w Szarlotce z Rumieńcem była bardzo udana. Przygotowywane na bieżąco dania były bardzo smacznie doprawione. Porcje były naprawdę spore, a ceny umiarkowane. Zdecydowanie polecamy! 

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka+zupa+danie główne+deser+napój): 149 zł
Adres lokalu: Łagów, Leśna 2, tel.: 75 771 59 51