NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

czwartek, 21 września 2017

EXPRESS KUCHNIA MARCHE

EXPRESS KUCHNIA MARCHE
RÓŻNE LOKALIZACJE
Instagram

kuchnia europejska

sprawdź menu

Różne lokalizacje

tel.: 
dodaj opinie




TRATTORIA DEGUSTI KRAKÓW

TRATTORIA DEGUSTI
KRAKÓW
Instagram

kuchnia włoska

sprawdź menu

Kraków, Floriańska 28

tel.: 12 201 01 01 w. 54
dodaj opinie




PRZYSTANEK PIEROGARNIA, KRAKÓW

PRZYSTANEK PIEROGARNIA
KRAKÓW
Instagram

kuchnia polska

sprawdź menu

Kraków, Bonerowska 14

tel.: 14 796 44 98
dodaj opinie




BUDA U MAJSTRA, KRAKÓW

BUDA U MAJSTRA
KRAKÓW
Instagram

foodtruck

sprawdź menu

Kraków, al. 29 Listopada

tel.: 730 857 808
dodaj opinie




niedziela, 17 września 2017

JAN OLBRACHT BROWAR STAROMIEJSKI... raczej nie polecamy

Jan Olbracht Browar Staromiejski jest jedną z licznych restauracji znajdujących się na toruńskim Starym Mieście. Dwupoziomowy lokal przyciąga swoim wystrojem. Na parterze znajdują się wielkie miedziane kadzie do warzenia piwa oraz przecięte w poprzek ogromne drewniane beczki rozlokowane wzdłuż ściany, wewnątrz których umieszczono stoliki i ławy. Sala na piętrze wygląda jak wnętrze ogromnej biblioteki w starym dworku. Czar pryska, kiedy po zajęciu miejsca przy stoliku zaczynamy się rozglądać po wnętrzu browaru. Brudne i zniszczone ściany zniechęcają do tego miejsca. 

Karta dań ma postać zadrukowanej laminowanej kartki formatu A4. Nie odbiega wizualnie od lokalu, jest równie zniszczona i zaniedbana jak pomieszczenia. Karta dań jest bardzo krótka. Spośród przystawek (cena: 10-48 zł) możemy wybrać m.in. chleb ze smalcem i ogórkiem, tatara wołowego, białą kiełbasę po bawarsku czy mix serów i mięs podanych na desce. Propozycja zup (8-16 zł) to m.in. rosół, żurek czy ostra zupa gulaszowa. W charakterze dań głównych (cena: 27-59 zł) Szef Kuchni proponuje m.in. cukinię faszerowaną, golonkę pieczoną w piwie, pieczoną kaczkę czy steka z polędwicy wołowej. Osobno wyróżnione są dania z gęsiny.

Obsługa jest bardzo słaba. Kelnerka nie potrafiła ogarnąć zamówienia dla grupy sześcioosobowej oraz, pomimo krótkiej karty, nie bardzo orientowała się w niej. Dosyć długo czekaliśmy na realizację zamówienia, nie otrzymaliśmy jednak żadnego czekadełka. Potrawy nie trafiały na stół w sposób zsynchronizowany, zatem część osób musiała czekać na swoje zamówienie, gdy inni już kończyli jeść pierwsze z dań. Na podanie pierwszego z nich czekaliśmy ponad 20 minut.











Zamówione dania, to ruchańce z gęsi,i żołądkami gęsimi, żeberka zapiekane w sosie śliwkowym oraz kaczka pieczona w sosie pomarańczowym.

Ruchańce, to potrawa popularna na Kujawach. Trzy pulchne placuszki drożdżowe o lekko słodkawym smaku były trochę zbyt tłuste i przesiąknięte olejem. Mięso z żołądków gęsich było bardzo kruche, miękkie i smaczne. Podano je w ogromnej ilości zbyt gęstego sosu o konsystencji budyniu i smaku śmietany. Ogólnie danie było bardzo słabe.


Żeberka były zbyt suche i mało soczyste. Mięso było lekko twardawe. Smakowały tak, jakby przed przygotowaniem nie były odpowiednio zamarynowane. Porcja bardzo mięsna, z niewielką ilością kości. Sos śliwkowy nie był wyczuwalny. Podano je z ćwiartkami bardzo smacznych opieczonych ziemniaków oraz buraczkami. Kaczka była lekko przeciągnięta. Mięso było miękkie, jednak suche. Skórka nie była chrupiąca. Kapusta modra podana na ciepło była rozgotowana. 



Wizyta w lokalu byłą mało udana. Praktycznie każdy jej aspekt był do poprawy. Obsługa powinna być bardziej skupiona na gościach, a podawanie dań należało bardziej zsynchronizować. Również same dania nie zachwyciły, w naszej ocenie były mocno przeciętne.

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka+danie główne+napój): 150 zł
Adres lokalu: Toruń, Szczytna 15, tel.: 797 903 333

GRAND CRU... doskonałe dania w przytulnej atmosferze

Nieco na uboczu głównych ulic i uliczek Głównego Miasta w Gdańsku znajduje się ceglany budynek, w którym znajduje się Q Hotel Grand Cru.W podziemiach tego hotelu znajduje się spora restauracja o tej samej nazwie, która jest połączona z winiarnią. Wystrój lokalu nawiązuje do historii tego miejsca. W XIX w. w budynku hotelu znajdował się magazyn wina, a wcześniej w tym miejscu znajdował się zamek krzyżacki. Nawiązaniem do historii miejsca są ceglane ściany oraz liczne witryny z winami.

Klimat lokalu określiłbym jako elegancki, a zarazem bardzo przytulny. Jednak stoły przykryte sterylnie białymi obrusami na których znajduje się pełna zastawa przygotowana dla gości może zniechęcać gości, którzy będąc na spacerze podczas turystycznej wizyty w mieście zechcą wstąpić tu by zjeść szybki lunch lub obiad. T-shirt i sandały niekoniecznie pasują do tego miejsca.


Menu ma postać dużej, lakierowanej karty złożonej na pół. Prosta szata graficzna sprawia, że jest bardzo czytelne. Do karty dołączona jest wkładka z daniami podawanymi sezonowo. Spośród przystawek (cena: 18-36 zł) można wybrać, m.in.: okonia w potrawce z młodych kurek, roladkę ze śledzia oraz wątróbki kacze. Propozycja zup (18-25 zł), to zupa rakowa, zupa rybna oraz zielona zupa ziołowa. W charakterze dań głównych (cena: 24-82 zł) szef kuchni m.in. poleca makaron z gorgonzolą, sałatkę z błękitnym serem, filety kacze oraz sandacza. Obsługa dbała bardzo dyskretnie o nasz komfort podczas kolacji. Kelnerzy przez cały czas byli do naszej dyspozycji. Potrafili zarekomendować danie oraz o nim opowiedzieć.




Zamówione dania, to przystawki pod postacią okonia na potrawce z kurek i roladki ze śledzia, zupa ziołowa i zupa rakowa, polędwiczki z sarny z jeżynami i dorsz bałtycki na placuszkach ziemniaczanych oraz desery. Czas oczekiwania na zamówione dania skróciło czekadełko pod postacią kawałeczków sandacza. Na pierwsze z zamówionych dań czekaliśmy ok. 20 minut.


Przystawki były obłędne w smaku. Płat jędrnego śledzia matiasa został podany z marynowanymi piklami, marynowanym w majeranku jabłkiem i orzechami włoskimi. Fantastyczne połączenie smaków. Druga z przystawek to kilka smażonych filetów z okonia podanych na potrawce ze świeżych kurek oraz zielonego groszku. Mięso ryby było bardzo delikatne i smaczne, a przy tym doskonale komponowało się z delikatnym smakiem grzybów.



Zupy były kolejnymi małymi działami kulinarnymi. Pierwsza z nich, to kremowa zupa ziołowa podana z domowymi zacierkami, o mocno intensywnym aromacie i smaku. Druga z nich, to kremowa zupa z szyjek rakowych o lekko słodkawym smaku, podana z ptysiami.



Pierwsze z dań głównych, to średniej wielkości kawałek smażonego dorsza podany na plackach ziemniaczanych podany z sosem musztardowym i kalafiorem romanesco. Ryba była świeża, a nie mrożona, dzięki czemu mocno soczysta, krucha i delikatna. Doprawiona delikatnie tylko do smaku była wybitna. Świeżo usmażone placki ziemniaczane były bardzo chrupiące i smaczne. Ciekawym dodatkiem do dania był włoski kalafior romanesco, nie tylko ze względu na swój zielony kolor, ale również łagodnie kremowy i lekko orzechowy smak.


Drugie z dań, to dwa kawałki doskonale soczystej i kruchej polędwicy z sarny. której smak został wzmocniony wędzonym boczkiem oraz jałowcem. Delikatny smak mięsa został przełamany lekko cierpkim sosem jeżynowym. 


Desery były ukoronowaniem doskonałej w smaku kolacji. Pierwszy z nich, to delikatna i lekka pianka malinowa podana z owocami sezonowymi. Drugi to sernik na palonym spodzie podany ze słonym karmelem oraz owocami.



Wizyta w Grand Cru była wyjątkowo udana. Ogólnie nie mamy przekonania do restauracji hotelowych, ponieważ wysokie ceny dań nie idą zazwyczaj w parze z równie wysoką ich jakością. W przypadku tej restauracji zostaliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Krótka karta gwarantuje świeżość produktów, a kreatywność szefa kuchni niesamowite doznania smakowe. Miła atmosfera w lokalu oraz bardzo profesjonalna obsługa były dopełnieniem pozytywnych doznań. Zdecydowanie polecamy!

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka+zupa+danie główne+deser+napój): 285 zł
Adres lokalu: Gdańsk, Rycerska 11, tel.: 58 772 73 00