NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

poniedziałek, 15 lipca 2013

Co o „świeżym”, ciepłym pieczywie z supermarketów wiedzieć warto?



















Czym właściwie jest pieczywo z ciasta głęboko mrożonego, które jako „świeże” i „prosto z pieca” sprzedawane jest w wielu supermarketach? Czym różni się od świeżego?

To prawda, że świeże, dobre pieczywo wygrywa jakością z konkurencją, ale trudno jest małym, rzemieślniczym piekarniom walczyć z agresywną reklamą i cenami produktów „wysokowydajnych”, gwarantujących, dzięki polepszaczom, „dobre wypieczenie” nawet 9 miesięcy po zamrożeniu. Zwłaszcza, że informacja, jaka dociera do masowego konsumenta (kupującego zazwyczaj „wzrokiem”) jest taka, że w sieciowym markecie nieopodal może kupić tanie, pachnące, „świeże” pieczywo z pieca, co wydaje się idealnym pomysłem na śniadanie i kolację.


Tymczasem, jak wielokrotnie pisaliśmy, dobry chleb powstaje z czasem, aby go zrobić, trzeba mieć doświadczenie, wysokiej jakości składniki i dobrą wolę. Czy hasła ze strony jednego z dużych producentów: „…możliwość oferowania konsumentom różnorodnych, świeżych i pachnących wypieków „na okrągło", w zależności od zapotrzebowania w danej placówce sprzedaży. Korzystanie z produktów głęboko zamrożonych umożliwia efektywne zarządzanie tą kategorią oraz optymalizację pracy w sklepie.” brzmią jeszcze tak jakby była mowa o jedzeniu?



Skład pieczywa z ciasta głęboko mrożonego


Wydaje się, że w czasach szybkiej konsumpcji i natychmiastowej dostępności produktu kilkadziesiąt groszy za bułkę to mało. Mało kto w pośpiechu zastanawia się, jaka jest cena, jaką może zapłacić za to nasz organizm. W takich wypiekach z pieczywa głęboko mrożonego znajduje się pewna ilość substancji gwarantujących wygląd i przez pewien czas nawet smak, ale na pewno nie jakość, na której zależy człowiekowi dbającemu o zdrowie. Na przykład propionian wapnia (E-282) przeciw pleśniom i sorbinian potasu (E-202), który może wywołać reakcje alergiczne. Dopuszczalna jego dawka to 25 mg/kg masy ciała, jednak wszystko zależy od wrażliwości organizmu. Może powodować problemy skórne i astmatyczne, a już zwłaszcza powinny się go wystrzegać kobiety w ciąży oraz dzieci. Warto wiedzieć, że zawierają go też niektóre mieszanki do samodzielnego wypieku chleba w domowych automatach (dlatego lepiej takie mieszanki tworzyć samodzielnie lub polegać na sprawdzonych producentach – ekologiczne mieszanki oferuje np. Symbio albo Młyny Wodne „Mega”).


Jak powstaje pieczywo głęboko mrożone?


Zacznijmy od tego, że powstaje w zakładach, do których określenie fabryka pasuje zdecydowanie lepiej niż piekarnia. W składzie takiego ciasta znajdziemy polepszacze – składnik, który od razu zaprzecza sloganom o wysokiej jakości…


Ciasto, z którego wypiekane są supermarketowe chleby produkuje się tonami i wypieka, a później chłodzi i mrozi na wielu liniach produkcyjnych. Następnie czeka ono w magazynach nawet miesiącami, by je przetransportować. W markecie podgrzewa się je tak, aby nabrało „atrakcyjnego sensorycznie” kształtu i piecze.



O czym nie mówią w reklamach?


Z oczywistych względów w reklamie pieczywa głęboko mrożonego pomija się informacje takie jak:
- faktyczne miejsce produkcji, które może być bardzo odległe (na przykład Rumunia dla pieczywa sprzedawanego we Włoszech Przeczytajcie: 25 proc. pieczywa w supermarketach to mrożonki z Rumunii)
- jakość i pochodzenie mąki
- zawartość błonnika i substancji odżywczych
- ilość i rodzaj przyspieszaczy, polepszaczy (stabilizatorów, barwników) i konserwantów
- dodatek oleju lub związków wiążących wodę
- data zamrożenia
- dane, iż ziarna zbóż w pieczywie typu „fitness” to często jedynie około 2%


Co na to prawo?


Zgodnie z polskim prawem istnieje konieczność oznaczenia, iż wypiek powstał z ciasta mrożonego, a oznakowanie go musi uwzględniać składniki dodatkowe. W marketach tej informacji wciąż brakuje, mimo że przepis obowiązuje, a Państwowa Inspekcja Handlowa przewiduje nakładanie kar. Jest to co najmniej wprowadzanie w błąd przez nierzetelne informowanie o faktycznych właściwościach oferowanego pieczywa. Mówi o tym Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2007 r. w sprawie znakowania środków spożywczych (Dz.U. 137, poz. 966) § 31.
Tyle prawo, ale na portalu piekarnie24.pl czytamy: „Według zgodnej opinii wielu ekspertów pieczywo z mrożonego ciasta nadaje się do konsumpcji w czasie 3-6 godz. po wypieku (w zależności od technologii). W swoim własnym, a także konsumentów interesie, piekarze nie mogą i nie powinni patrzeć bezradnie i bezczynnie na poczynania konkurentów. Kampanie marketów muszą spotkać się z ripostą. Rzecz jest na tyle ważna, że warto pomyśleć o wspólnym działaniu.”


Czym odznacza się dobry chleb, a czego nie znajdziemy w tym z marketu?


- Powstaje z mąki gruboziarnistej, czasem nawet z tej z płaskurki, orkiszu, samopszy, a mniej rozdrobnione mąki zawierają więcej witamin, minerałów i błonnika
- powstaje z wodą bez chloru, źródlaną
- powstaje w kilkadziesiąt godzin, a nie kilka
- „rodzi się” dzięki drożdżom lub fermentacji mlekowej (rozmnożone bakterie kwasu mlekowego zwiększają przyswajalność zawartych w mące mikroelementów, co ułatwia organizmowi trawienie glutenu)
- ma krótką listę naturalnych składników i naturalne dodatki prozdrowotne
- niektóre rodzaje pieczywa mogą jeść alergicy i osoby ze schorzeniami układu pokarmowego, które zwykle rezygnowały z niego ze względów zdrowotnych.


Pieczywo głęboko mrożone a ochrona środowiska


Nawet jeśli znajdziemy w markecie pieczywo z ciasta, które wcześniej fermentowało, jak ciabatta, chleb, niektóre bułki, to nadal bardzo niekorzystny dla środowiska jest sam proces wytwarzania, podpiekania w 70% i mrożenia do przechowywania i przewożenia (Znawcy twierdzą, że i tak proces dojrzewania ciasta jest w takiej produkcji zaburzony. W pieczywie z supermarketów znajdują się szkodliwe związki, które zanikają podczas dojrzewania ciasta w garowni zwykłych piekarni, w przypadku ciasta głęboko mrożonego proces ten jest zbyt krótki i przerywany.


Jest tyle sposobów na to by pozyskać dobre pieczywo: lokalna piekarnia, eko sklep czy wreszcie samodzielny wypiek. Sięganie po produkt chlebopodobny z supermarketu naprawdę jest nienajlepszym pomysłem.



Małgorzata Górska
fot.www.sxc.hu

źródło: http://www.biokurier.pl/aktualnosci/2149-co-o-swiezym-cieplym-pieczywie-z-supermarketow-wiedziec-warto

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html