NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

niedziela, 15 grudnia 2013

GOTOWANIE NA ŻYWO W RYŃSKIM MŁYNIE

Przy okazji weekendowego pobytu na Mazurach miałem okazję uczestniczyć w bardzo ciekawym i inspirującym wydarzeniu. Szef Kuchni 4* Hotelu Anders w Starych Jabłonkach, Dariusz Struciński, na oczach gości przygotowywał obiad składający się z czterech dań. Spotkanie odbyło się w Restauracji Ryński Młyn w Rynie.

Na początek została podana przystawka, składająca się z grzanki z pesto pietruszkowym i kawałkami stynki. Stynka to osobliwa rybka, która ma zapach świeżego ogórka.


Na szczególną uwagę zasługuje pesto pietruszkowe. Jest bardzo proste w przygotowaniu, a fantastycznie podkreśla smak potraw. Przygotowanie pesto polega na zmiksowaniu pietruszki z orzeszkami piniowymi, rozgniecionym czosnkiem, kozim serem i odrobiną oleju. Smak pesto był obłędny.


Jako pierwsze danie została podana zupa rybna, przygotowana na bulionie warzywno-rybnym. Sekretem udanej zupy rybnej jest łączenie ryby wyłącznie z białymi warzywami (białe części pora, seler). Pan Darek zdradził nam też swój sekret na udany bulion warzywny. Warzywa powinny być opieczone w piekarniku i dopiero wtedy wrzucone do wody na wywar. Dzięki temu otrzymujemy bardziej intensywny smak zupy.

Daniem głównym była polędwica z sandacza podana na ciepłej sałatce z kapusty kiszonej. Warto zainteresować się sałatką, ponieważ wprawiła ona wszystkich uczestników spotkania w spore zdumienie. Na rozgrzany w garnku miód z masłem został wrzucony pokrojony w kostkę seler, a następnie poszatkowana kapusta kiszona. Smaku dopełniła świeżo starta skóra cytrynowa i cytryna. Całość została podlana odrobiną białego wina w celu wydobycia smaku potrawy. W połączeniu z usmażoną bez panierki rybą sałatka dawała niesamowite w smaku danie. 

Na deser otrzymaliśmy lody z sorbetu jabłkowego, podane na "piasku ze Starych Jabłonek" - jak śmiał się Pan Darek. Wspólnymi siłami odgadliśmy, że na piasek składał się starty piernik oraz skórki z opalonych w kominku jabłek. 

Bardzo dziękujemy panie Darku za wspólnie spędzony czas oraz podzielenie się z nami częścią swojej wiedzy oraz pasją gotowania :)


1 komentarz:

  1. Trzeba przyznać, że opiekanie warzyw w piekarniku faktycznie pomaga. W przypadku barszczu czerwonego (w końcu już za parę godzin wigilia) barszcz ugotowany na opieczonych burakach jest bardziej słodki i intensywny w smaku niż ten gotowany na surowych. Zrobiłem dwa wywary z tych samych buraków - różnica jest kolosalna :)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html