NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

sobota, 1 marca 2014

San Marco w Gdańsku... po raz drugi nieudana wizyta

Jakiś czas temu na tym blogu opisywałem swoje wyjście z Przyjaciółmi do restauracji Sam Marco w Gdańsku i nieciekawe doświadczenia z ich "oryginalną włoską pizzą". Ponownie odwiedziłem ten lokal, żeby spróbować innych dań, serwowanych przez kucharza.
 
Zanim jednak przejdę do opisu dania, trzeba się chwilę zatrzymać nad wystrojem. Niedawno lokal przechodził metamorfozę połączoną z remontem. Generalnie poza drobna korektą w układzie bufetu niewiele się zmieniło w samym lokalu. Nadal są masywne drewniane stoły, przykryte czerwonymi zamszowymi obrusami, na których leżą okruchy po poprzednich gościach. Jedyna pozytywna zmiana, to zastąpienie papierowych bieżników z rolki papierowymi podkładkami z reklamą lokalu.
 
Zamówiłem gnocchi z dziczyzną. Otrzymałem wielki talerz, na którym znajdowała się garstka klusek. Miałem wrażenie, że - przynajmniej część z nich - była odgrzewana, ponieważ miały zauważalnie różną twardość: od al dente po rozgotowane. Kluski były wymieszane z odrobiną mielonego mięsa w sosie. Przyznam szczerze, że nie takiego dania oczekiwałem. Spodziewałem się raczej klusek z gulaszem mięsnym, gdzie będzie można się delektować smakiem i konsystencją mięsa, a nie mięsnej papki. Pomijam już fakt, że ta odrobina mięsa była przyprószona spora ilością pietruszki, która zabiła smak mięsa i klusek. Smak pietruszki był dominujący. Jak na danie za 32 zł, to porcja była baaaaaardzo skromna.
 
Ogólnie dwie wizyty w lokalu i obie nieudane. Drogo i niesmacznie. No i kelner, który notorycznie zapomina co miał przynieść swoim gościom.
 

Zdecydowanie i stanowczo nie polecam!   





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html