NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

niedziela, 24 maja 2015

Amazonka Gdańsk... kulinarna masakra.

Gdańska Amazonka, to hotel, klub nocny, dwa bary i restauracja w jednym. Zlokalizowana jest w jednej ze starszych dzielnic Gdańska. Restauracja znajduje się na parterze niepozornego z zewnątrz budynku. Po wejściu do niej naszym oczom ukazuje się bardzo prosto urządzone wnętrze. Jest jednak w miarę przytulnie.

Po chwili podchodzi do nas kelnerka (?). Nie otrzymujemy karty, natomiast pani z głowy wymienia, co możemy zamówić. Nie jest tego za wiele. Na szczegółowe pytania o dania nie potrafi odpowiedzieć. Do picia zamawiamy colę i kawę latte. Cola pojawia się na stole po chwili. Po kilkuminutowym oczekiwaniu pojawia się ta sama pani, która przyjmowała zamówienie, z informacją że kawy latte nie dostanę. Zamiast tego mogę dostać kawę z ekspresu, kawę po turecku lub kawę rozpuszczalną. Zamówiłem kawę z ekspresu z bitą śmietaną i czekoladą, która pojawia się po kolejnym kilkuminutowym oczekiwaniu. Kawa jest paskudna w smaku, zamiast czekolady na wierzchu znajdują się ziarenka kawy rozpuszczalnej. Jedynie bita śmietana jest prawdziwa i pyszna.

Po kilkunastominutowym oczekiwaniu na zamówione jedzenie, bez żadnego czekadełka, otrzymujemy swoje dania: żeberka i golonkę podane z opiekanymi ziemniakami i surówką sezonową na bazie sałaty i pomidora.


Instagram

Oba dania były jakościowo słabe. Wielka golonka, to w 80% kości i skóra. Mięsa było w niej niewiele. Podobnie zresztą jak w przypadku żeberek, gdzie otrzymałem trzy malutkie ich kawałeczki, składające się w większości z kostek. Dodatkowo jeden z kawałków był podany w bezbarwnej folii, w której je upieczono. Wyglądały jak gotowy marketowy produkt, który w opakowaniu należy włożyć do piekarnika. Ziemniaki były rozgotowane i przesolone, a następnie w takiej postaci zapieczone. Jedynym smacznym elementem obu dań była kapusta kiszona na ciepło. No cóż, obiadem się nie najedliśmy. Mięliśmy nadzieję, że chociaż deser poprawi nam humory. 

Instagram

W charakterze deseru otrzymaliśmy brzoskwinie i zapieczonego banana, podane z sosem malinowym i bitą śmietaną. Brzoskwinie z puszki, a w charakterze sosu malinowego podano rozwodniony kisiel, który w smaku zaciągał mąką. Bleeeeeee. No cóż. Z tej restauracji wyszliśmy bardzo głodni i bardzo niezadowoleni. Szczególnie, że restauracja ten obiad wyceniła na 142 zł.

Zdecydowanie i kategorycznie nie polecam!

Koszt posiłku dla dwóch osób (danie mięsne obiadowe + deser + kawa / herbata): 142 zł.



 
Restauracja w Hotelu Amazonka Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html