NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

środa, 10 sierpnia 2016

POWROTY: Zajazd pod Kłobukiem - pyszna kuchnia regionalna

Pierwszy raz z kuchnią serwowaną przez Zajazd Pod Kłobukiem miałem styczność na początku 2015 roku, kilka miesięcy po kuchennych rewolucjach Magdy Gessler. Wtedy poziom serwowanych dań mnie zachwycił. Kiedy zatem po raz kolejny pojawiłem się w Małdytach bez najmniejszego wahania wybrałem ten lokal na zjedzenie posiłku. 

Wnętrze lokalu się nie zmieniło. Po kuchennych rewolucjach pozostały kolorowe pasiaste tapety oraz bardzo kolorowe ściany, które wnętrzu nadają bardzo ciepły i przytulny klimat. Wrażenie to potęguje kominek, znajdujący się w jednym z pomieszczeń oraz wystrój utrzymany w klasycznym stylu. Duże i ciężkie drewniane stoły, przykryte kolorowymi obrusami, stare lampy oraz mnóstwo starych zegarów. Dyskretna muzyka w tle. Przyjazna i bardzo dyskretna obsługa dopełniają całości.
 
W sobotnie popołudnie lokal był wypełniony prawie po brzegi. Pomimo tego, po chwili oczekiwania, udało się dostać stolik. Po chwili pojawiła się karta dań ze znajomymi pozycjami (m.in. dziczyzna, warmińskie fraszynki i plińce, gęsina, ryby).

Zamówione dania, to tatar z gęsiny na przystawkę, pierogi z dzikiem i warmińskie fraszynki.



W oczekiwaniu na zamówione dania otrzymaliśmy czekadełko pod postacią kromek doskonałego w smaku świeżego chleba z masełkiem czosnkowym. Lekki minus za to, że masło nie było schłodzone. Zdecydowanie lepiej by wyglądało i smakowało. Biorąc pod uwagę, że lokal był pełny gości, co przełożyło się również na wydłużony czas oczekiwania na zamówione dania, chleba mogło być trochę więcej niż dwie kromki. 


Na przystawkę zamówiłem tatar z gęsiny. Przyznam szczerze: pierwszy raz go jadłem wybierając zazwyczaj bardziej klasyczne wersje tego dania. Mięso było mocno doprawione czosnkiem i ziołami, a dzięki temu bardzo smaczne. Sporej wielkości porcje mięsa zostały podane na kromkach smacznego chleba.



Pierogi: doskonałe w smaku. Średniej grubości ciasto ugotowane na półtwardo wypełnione było po brzegi delikatnym w smaku farszem o lekkiej konsystencji z mięsa dzika. Dobrze doprawione. Pierogi podano z kremem z porów, który w moim odczuciu średnio pasował do tych konkretnie. Zdecydowanie lepiej smakowały mi z sosem grzybowym, podanym do drugiego dania.


Warmińskie fraszynki, regionalna odmiana kotletów ziemniaczanych, to dwa średniej wielkości placki nadziewane mielonym mięsem, podane z gęstym i bardzo smacznym sosem grzybowym. Danie bardzo lekkie, a przy tym mocno sycące i smaczne. Chrupiąca, przypieczona na złoty kolor skórka skrywała delikatne nadzienie. W daniu w ogóle nie był wyczuwalny tłuszcz na którym usmażono placki.


Powrót do Zajazdu pod Kłobukiem okazał się bardzo udany. Restauracja nadal serwuje bardzo smaczne dania. Zdecydowanie też poprawiła się szybkość obsługi. Zatem w dalszym ciągu: polecamy!

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka+danie główne+ napój): 109 zł




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html