NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

sobota, 20 maja 2017

DOM ŚLĄSKI: tradycja w najgorszym wydaniu

Dom Śląski jest lokalem typu bistro ulokowanym w jednym z górskich schronisk na szlaku prowadzącym na Śnieżkę. Według zapewnień właścicieli lokalu w tym miejscu można zjeść przepyszny górski obiad (cytat ze strony). Przed złożeniem zamówienia próbowaliśmy rozgryźć czym różni się obiad górski od zwykłego, jednak po spróbowaniu otrzymanych dań wątpliwości zniknęły. Najwyraźniej właściciele wychodzą z założenia, że zmęczony górskimi wędrówkami turysta zje wszystko i za każdą cenę. Ostatecznie konkurencji w okolicy brak, zatem wobec wyboru zjeść / nie zjeść zazwyczaj każdy wybiera tę drugą opcję. 

Menu znajduje się na ścianie. Pozycje są prezentowane jako kolorowy wydruk formatu A4 ze zdjęciem dania, opisem i ceną na ścianie za barem. Dania zamawiamy i odbieramy przy barze.

Zamówiliśmy klasyczny obiad, czyli dwie zupy i dwa dania główne.


Pierwsza z zup to klasyczny barszcz czerwony podany z kołdunami wypełnionymi kiszoną kapustą. Zupa to klasyczny instant przygotowany z gotowca. Ciasto w kołdunach było grube i lekko twardawe, a kapusta kiszona bez grzybów mocno kwaśna. Kiedy przy okazji składania zamówienia zapytałem, czy zupa pomidorowa jest na pomidorach czy na koncentracie obsługująca nas pani ze zdziwieniem w oczach odpowiedziała, że oczywiście że na koncentracie. Szkoda, że nie zapytałem o to przy okazji barszczu. Nie przyszło mi do głowy, że można podać barszcz inaczej, niż z gotowanych buraków.

Kwaśnica okazała się natomiast całkiem smaczna. Lekko kwaśna, dobrze doprawiona, podana z kawałkami smacznego mięsa i sporą ilością ziemniaków.

Pierwsze z dań głównych to trzy placki ziemniaczane podane z gulaszem oraz surówkami. Mięso było soczyste i kruche oraz smaczne. Surówki przygotowane na świeżo były smaczne, chociaż trochę jałowe w smaku. Placki ziemniaczane to najgorszy z możliwych produkt głęboko mrożony przygotowany z mączki. Nieumiejętnie przygotowany był przesiąknięty tłuszczem. Dodatkowo paskudny smak placków wzmogło użycie frytury do jego usmażenia.


Drugie z dań to sporej wielkości kotlet schabowy podany z frytkami oraz surówkami. Mięso było kruche i soczyste, jednak niesmaczne. Po pierwsze śmierdziało starym knurem. Po drugie miało na sobie bardzo grubą warstwę panierki. Po trzecie do panierki kucharz wrzucił tylko przyprawę typu vegeta czy warzywko, przez co całkowicie zepsuł smak dania. Mięso było słone i mocno "vegetowe" na zewnątrz, a jałowe w smaku wewnątrz. 


Przyznam szczerze, że tak paskudnego obiadu dawno nie mięliśmy okazji zjeść. 

Koszt posiłku dla dwóch osób (zupa+danie obiadowe+sok 1l): 76 zł
Adres lokalu: Karpacz, Na Śnieżkę 20, tel.: 75 612 67 00 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html