NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

sobota, 21 października 2017

POWROTY: jesienno - grzybowe menu w Grand Cru

Nieco na uboczu głównych ulic i uliczek Głównego Miasta w Gdańsku znajduje się ceglany budynek, w którym znajduje się Q Hotel Grand Cru.W podziemiach tego hotelu znajduje się spora restauracja o tej samej nazwie, która jest połączona z winiarnią. Wystrój lokalu nawiązuje do historii tego miejsca. W XIX w. w budynku hotelu znajdował się magazyn wina, a wcześniej w tym miejscu znajdował się zamek krzyżacki. Nawiązaniem do historii miejsca są ceglane ściany oraz liczne witryny z winami.

Klimat lokalu określiłbym jako elegancki, a zarazem bardzo przytulny. Połączenie surowej cegły i drewna nadaje temu miejscu ciepłego klimatu. Menu ma postać dużej, lakierowanej karty złożonej na pół. Prosta szata graficzna sprawia, że jest bardzo czytelne. Do karty dołączona jest wkładka z daniami podawanymi sezonowo, tym razem były to dania inspirowane sezonem grzybowym. Spośród przystawek (cena: 18-36 zł) można wybrać, m.in.: okonia w potrawce z młodych kurek, roladkę ze śledzia oraz wątróbki kacze. Propozycja zup (18-25 zł), to zupa rakowa, zupa rybna oraz zielona zupa ziołowa. W charakterze dań głównych (cena: 24-82 zł) szef kuchni m.in. poleca makaron z gorgonzolą, sałatkę z błękitnym serem, filety kacze oraz sandacza. Podobnie jak przy poprzedniej wizycie obsługa była bez zarzutu.





Zamówione dania, to przystawki pod postacią śledzia  i tarty z grzybami, zupa pomidorowa i bulion grzybowy oraz zraz z dzika i sznycel dworski. Tym razem nie otrzymaliśmy czekadełka. Czas oczekiwania na pierwsze z dań był krótszy niż 10 minut.

Pierwsza z przystawek, pochodząca z menu sezonowego, to kawałek bardzo kruchej i mocno grzybowej tarty. Na średniej grubości cieście znalazły kawałki pysznych, aromatycznych podgrzybków, kurek i prawdziwków. Całość została zapieczona z kozim serem. Danie bardzo lekkie oraz wyjątkowo smaczne. Druga z przystawek, to roladki ze śledzia podane z piklami i orzechami włoskimi. Mięso ryby było bardzo mięsiste. Doskonały smak śledzia był przełamany ostro - słodkim smakiem dodatków.



Pierwsza z zup, bulion grzybowy, to kolejne danie pochodzące z menu sezonowego. Bardzo intensywna w smaku i mocno aromatyczna, podana została z kawałkami smażonych borowików. Mocna goryczka dania nie została jednak przełamana żadnym dodatkiem, zatem zjedzenie talerza zupy w takiej postaci było sporym wyzwaniem. Zupa powinna zostać podana w mniejszej objętości, niczym włoskie espresso lub powinny zostać podane dodatki, które złamały by smak dania. Ja, dla przełamania goryczki, jadłem drugą z zup, która była dla odmiany naturalnie słodka od pomidorów. Zupa rybna, bo o niej mowa, oprócz słodkich pomidorów miała w sobie ugotowane al dente warzywa oraz kawałki bardzo smacznej ryby. Słodycz zupy delikatnie tylko została przełamana pikantnością pieprzu.



Daniem głównym z karty podstawowej był sznycel dworski, czyli duży kotlet ze schabu zapieczony z borowikami i owczym serem. Mięso było delikatnie doprawione do smaku, soczyste i kruche. Panierka była cienka i delikatna. Smak sera zdecydowanie zdominował całość. W charakterze dodatków podano świeżo ugotowane ziemniaki oraz kapustę gotowaną z masłem, których delikatny smak przełamywał intensywny smak mięsa.

Drugie z dań pochodziło z karty sezonowej. Sporej wielkości rolada z dzika wypełniona była kawałkami duszonych rydzów oraz suszonej szynki. Delikatne i soczyste mięso doskonale przełamywał mocniejszy w smaku farsz. W charakterze dodatków podano pieczoną fioletową marchew, bób oraz kaszę bulgur. Całość tworzyła danie doskonałe.




Kolejna wizyta w restauracji była również wyjątkowo udana. Smaczne dania i miła obsługa powodują, że naprawdę chętnie się tu wraca. Jedynym mniej miłym akcentem wizyty był moment otrzymania rachunku. Na początku wizyty, podczas składania zamówienia, zapytaliśmy o lemoniadę. Przemiły kelner odpowiedział, że co prawda nie ma jej w karcie, ale może ją dla nas zrobić. Nie padło pytanie o cenę... i w zasadzie to był błąd. Dopiero z rachunku dowiedzieliśmy się, że cena jednej to koszt 20 zł. W naszym odczuciu cena była trochę wygórowana.

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka+zupa+danie główne+deser+napój): 219 zł
Adres lokalu: Gdańsk, Rycerska 11, tel.: 58 772 73 00

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html