NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

czwartek, 12 października 2017

STARA ŁAŹNIA... doskonała kuchnia żydowska

W małopolskim Tarnowie, w budynku w którym znajdowała się Mykwa, czyli Łaźnia Żydowska znajduje się obecnie restauracja Stara Łaźnia, która z powodzeniem przeszła Kuchenne Rewolucje w połowie 2017 roku.

Budowla Łaźni Żydowskiej została oddana do użytku w 1904 roku. Swoim stylem nawiązuje do budownictwa mauretańskiego. Podczas II wojny światowej łaźnia służyła do dezynfekcji i kąpieli tarnowskich Żydów przed wywozem ich do obozów zagłady. Budynek był miejscem ostatniego postoju dla tarnowskich Żydów przed  przetransportowaniem ich do powstającego wtedy obozu KL Auschwitz (13 czerwca 1940 roku). Więźniowie ci, zwani "tarnowiakami", nosili najniższe numery obozowe (31 do 758). Przeżyło ich około dwustu. Upamiętnieniem tego faktu jest pomnik stojący naprzeciw łaźni, oraz obecna nazwa placu przy którym stoi budynek.

Nawiązaniem do żydowskiej tradycji tego miejsca jest też restauracja Stara Łaźnia, serwująca dania kuchni żydowskiej. Kuchnia Żydów zamieszkujących przed 1939 r. Europę Środkowo-Wschodnią czerpała obficie z tradycji kulinarnych innych narodów pod warunkiem jednak, że lokalne dania mieściły się granicach koszerności. To spowodowało, że w każdym z poszczególnych krajów Żydzi przyswoili sobie szereg dań miejscowych, nadając im specyficzny charakter, z jednej strony surowy a z drugiej wyrafinowany. To kuchni, bogata w aromat gałki muszkatołowej, cynamonu, wanilii i skórki cytrynowej. Warto wiedzieć, że niektóre dania podawano wyłącznie w święta albo szabat, bo jak nietrudno się domyślić, potrawy tradycyjnej kuchni żydowskiej kryją w sobie niezliczone symbole, zwłaszcza dania świąteczne mają ukryte znaczenie.


Karta dań jest krótka, jednak myślę że każdy znajdzie coś dla siebie.  Jest bardzo ładnie opracowana graficznie oraz bardzo czytelna. Propozycja przystawek (cena 6-12 zł) to m.in.: tatar ze śledzia po żydowsku, figi z kozim serem i rozmarynem oraz gefilte fish. Spośród zup (cena 8-12 zł) można wybrać m.in.: chłodnik z avokado i ogórka, węgierską zupę gulaszową czy krem z pomidorów. W charakterze dań głównych (cena 15-42 zł) Szef Kuchni proponuje, m.in.: czulent z baraniną i gęsiną, holiszki z wołowiną i kaszą perłową, kofta cielęca czy gęsie pipki.



Lokal jest bardzo duży, Stoliki są w sporej odległości od siebie, zatem każdy z gości ma zapewnioną intymność. Stoły przykryte białymi obrusami w kratę są już przygotowane dla gości. Na ścianach znajdują się czarno-białe fotografie związane tematycznie z miastem. W tle dyskretnie gra muzyka klezmerska. Na zamówione dania trzeba poczekać, o czym informuje nas stosowny komunikat w karcie. Wszystkie dania są przygotowywane na bieżąco. Czas oczekiwania na zamówione dania można sobie uprzyjemnić spożywając pyszne czekadełka, które znajdują się na kredensie pod ścianą. Do wyboru mięliśmy pasztet z gęsi z migdałami, mini - paszteciki oraz sucharki z musem owocowym. Niestety, ale również trzeba było poczekać długo na przyjęcie zamówienia (15 minut) oraz na zamówione napoje.










Pierwsza z przystawek, to drobno siekany bardzo mięsisty płat śledzia w słodkiej marynacie podany z jabłkami i goździkami, cebulą i kaparami. Słodki smak dania wzmocniło słodkie ciastko korzenne oraz jabłko. Dodatkiem do dania były dwie bardzo słodkie figi podane z serem kozim i tymiankiem.


Drugą z przystawek była delikatna pasta rybna zanurzona w galarecie z dodatkiem migdałów, rodzynek i słodkiej marchewki podana na słodkim toście (gefilte fish). Słodkość dania została przełamana musem chrzanowym oraz lekko ostrą w smaku sałatką z pieczarek i cebuli. Doskonała kompozycja smakowa. 


Sporym zaskoczeniem był dla nas chłodnik zrobiony z awokado i świeżego ogórka podany z ubitą słodką śmietaną oraz szparagiem.Krem był bardzo lekki i miał subtelnie słodko-gorzki, orzeźwiający smak. Delikatność dania ciekawie przełamywał drobno posiekany koperek oraz ugotowany al dente i podany na zimno szparag.


Kolejne danie, to siedem średniej wielkości pierogów o średnio grubym i smacznym cieście wypełnionych doskonale soczystym i smacznym, słodko-pikantnym farszem z gęsiny.Zostały podane z podsmażoną cebulką, która doskonale przełamała lekko słodkawy smak gęsiny.



Holiszki, to następne danie charakterystyczne dla kuchni żydowskiej. Dwa spore gołąbki zrobione były z delikatnego, soczystego farszu z mięsa wołowego i kaszy perłowej. Podane zostały w słodkim sosie pomidorowym z rodzynkami i miodem na liściu kapusty. Całość smakowała doskonale. Danie podawane bez żadnych dodatków.


Ostatnim zamówionym przez nas daniem charakterystycznym dla kuchni żydowskiej był czulent, czyli odmiana gulaszu z niewielką ilością sosu. W glinianym naczyniu znalazły się: baranina, gęsina, biała fasola, śliwka, pomidor, kasza perłowa i jajko ugotowane na twardo. Mięso było kruche i soczyste, a dodatki nie były rozgotowane. Smacznym dodatkiem do dania były dwa żebra jagnięce, które również pojawiły się w naczyniu. Danie bardzo sycące i wyjątkowo smaczne.


Ukoronowaniem doskonałej kolacji była pascha, czyli mocno słodka odmiana sernika, również charakterystyczna dla kuchni żydowskiej.


Kolacja pod względem kulinarnym była wyjątkowo udana. Wybrane przez nas dania zachwyciły nas zarówno swoim smakiem, jak również sposobem podania. W każdym z dań czuć było, że są świeżo przygotowywane z dobrej jakości produktów. Nie bez znaczenia jest również fakt, że porcje są spore, a ceny umiarkowane. 

Punkty musieliśmy odjąć jednak za szeroko pojęty serwis. To, że na wejście do lokalu trzeba było poczekać ok. 15 minut jest zrozumiałe, ze względu na to, że nasza wizyta zbiegła się w czasie z premierową emisją programu Kuchenne Rewolucje. Również to, że na zamówione dania trzeba poczekać przy pełnym obłożeniu lokalu, szczególnie jeśli są przygotowywane na bieżąco, także jest akceptowalne. Jednak to, że na przyjęcie zamówienia czekaliśmy 15 minut, a na podanie zamówionych napojów kolejny kwadrans zrozumiałym już nie jest. Również nie do zaakceptowania jest to, że na stole znajdował się obrus poplamiony przez wcześniejszych gości oraz że podano nam poplamione karty dań. 

Pomimo tych minusów, które są w miarę szybko do zniwelowania lokal bardzo gorąco polecamy. Doskonała w smaku kuchnia mocno się broni.

Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka + zupa + danie główne + deser + napoje): 133 zł
Adres lokalu: Tarnów, pl. Więźniów KL Auschwitz 1, tel.: 14 692 02 39



źródło: culture.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html