NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:


wtorek, 15 kwietnia 2014

Weekend za pół ceny w Gdańsku 2014



I tak oto kolejny Weekend za pół ceny w Gdańsku mamy za sobą. Uważam, że tegoroczna akcja promująca m.in. gdańskie restauracje była udana. Świadczy o tym chociażby ilość osób, które były w lokalach.

Właściciele dużej ilości lokali nadal nie zrozumiali chyba, że tak mocno promowana akcja marketingowa jest dużą szansą na zaistnienie w świadomości potencjalnych smakoszy. Postanowili się reklamować dwoma czy trzema najtańszymi i mało wyszukanymi produktami z karty... W ten trend wpisały się m.in. lokale Browar Piwna (zupa + makaron),  Pierogarnia u Dzika (dwie zupy + dwa rodzaje pospolitych pierogów), Gdański Bowke (flądra + dwa dania z kurczaka) czy Fahrenheit (zupa + żeberka + makaron + sałatka + lody). Ale też były restauracje, które postanowiły zmaksymalizować "atak na klienta" i przyciągnąć go do siebie albo urozmaiconym menu promocyjnym albo oferując wszystkie dania z karty z weekendowym rabatem. Wielkie brawa za odważne podejście do tematu m.in. dla New Kansai Sushi Restaurant (rabat na całą kartę), Kawiarni w Starym kadrze (rabat na całą kartę), Restauracji Palowa (rabat na całą kartę) oraz Hotelu Admirał (Carpaccio z polędwicy wołowej, Krewetki w sosie szkockim, Roladki z koziego sera otulone płatkami cukinii).

Mój wybór w tym roku padł na Miasto Aniołów, Cafe Factotum oraz Bazar Smaków.



Miasto Aniołów przygotowało dosyć urozmaicone menu w ramach Weekendu za pół ceny. Postanowiłem spróbować steka z karkówki z masłem czosnkowym podanym z pieczonymi ziemniakami i surówką, Samo mięso było soczyste, kruche i miękkie. Jak dla mnie jednak za mało przyprawione i zbyt mocno przerośnięte tłuszczem. O ile klasyczny stek broni się swoim własnym smakiem wzbogaconym np. masłem czosnkowym, o tyle w przypadku karkówki bez przypraw mięso było po prostu jałowe w smaku. Pieczone ziemniaki podane jako dodatek nie wyglądały apetycznie i nie były smaczne. Lekko twardawe sprawiały wrażenie, jakby zbyt długo były przetrzymane na ogniu w oczekiwaniu na to, kto je zamówi. Podana mikroskopijna porcja sałatki smakowała jak typowa mieszanka ze słoika. Lokal raczej mnie rozczarował, niż zachęcił do ponownych odwiedzin.


Cafe Factotum to maleńka kawiarenka w centrum gdańskiej Starówki, która swoim wystrojem stwarza bardzo ciepły i kameralny klimat. Idealny na spotkania z przyjaciólmi czy randki. Podają tam przepyszną kawę. Odradzam jednak czekoladę, ponieważ czuć w smaku, że jest z proszku i daleko jej do czekolady firmowanej marką chociażby Wedel. Plusem niewątpliwie jest jednak to, że do tej czekolady podawana jest prawdziwa bita śmietana. 

Bazar smaków to restauracja, która mnie mocno rozczarowała. Korzystając z Weekendu za pół ceny w Gdańsku skusiłem się na jedno z czterech dań, którymi właściciele postanowili się reklamować: KURCZAKA TIKKA MASALA, czyli kawałki kurczaka w marynacie pieczone w piecu Tandoor przyrządzone w kremowym sosie pomidorowym masala z ryżem. Porcja - jak na standardową cenę 18zł za danie - bardzo duża. Naprawdę da się najeść. Jednak wielkość dania nie idzie niestety w parze z jakością. Potrawa była podawana w formie dania barowego, czyli składniki były już przygotowane na ladzie barowej i tylko nakładane w momencie składania zamówienia. W efekcie danie było lekko chłodnawe. Samo mięso kruche i smaczne, sos smakował bardziej jak curry a nie pomidorowy. Ryż był niedogotowany i twarde ziarenka strzelały podczas gryzienia...

Kolejne danie, to pizza 50/50: połowa z pieczarkami i szynką a połowa z tuńczykiem i oliwkami. Tu kolejna wpadka lokalu: w potrawie zabrakło zarówno oliwek jak i pieczarek. Na nasze zastrzeżenie zgłoszone do pracownika lokalu usłyszeliśmy odpowiedź: "nie ja to przygotowywałam, więc nie wiem, a szefa kuchni już nie ma". Pozostawiam to bez komentarza. Samo ciasto cienkie i dobrze wypieczone. Danie jako całość przeciętne.

Na pewno mocno się zastanowię, zanim ponownie odwiedzę ten lokal.

Pomimo tego, że wybór lokali które odwiedziłem w ramach Weekendu za pół ceny nie do końca był trafiony, całą akcje promocyjną uważam za udaną. Bardzo cieszy, że z roku na rok (tegoroczna edycja była już VI) coraz więcej lokali przyłącza się do wspólnej zabawy oferując coraz bardziej atrakcyjne menu.

Warto również odnotować fakt, że na Starówce odbywały się imprezy związane z kulinarnym świętem Gdańszczan w ramach Wielkiego Show Kulinarnego, m.in. II Konkurs Kulinarny w którym brało udział 10 zawodowych drużyn z trójmiejskich restauracji (zwycięzca: La Cucina), pokaz kulinarny zwyciężczyni Masterchefa - Basi Ritz czy pokaz gotowania blogerów.


 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html