NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:


wtorek, 21 października 2014

La Fontaine... drogo i umiarkowanie smacznie

La Fontaine to gdańska restauracja specjalizująca się w kuchni polskiej oraz ogólnie pojętej kuchni świata. W dosyć rozbudowanym menu znajdziemy zarówno sałatki i zupy, jak również pierogi, naleśniki, makarony czy dania mięsne (ryby, wieprzowina, steki i sarnina). Pomimo tego, że zlokalizowana w samym centrum Gdańska trudno do niej trafić z marszu. Znajduje się podwórku budynku zlokalizowanego niedaleko Dworca PKP. 

Przystawka to tatar ze śledzia podany z pieczywem. Nie ukrywam, że jeden z lepszych, jakie jadłem. Filety śledziowe nie były przesolone, bardzo jędrne. Delikatnie przyprawione. Doskonale wyostrzyły smak przed kolejnymi daniami. Pieczywo świeże, szkoda tylko że podane bez masła.
Kolejnym daniem była zupa gulaszowa. Bardzo gęsta, lekko pikantna. W zupie dało się wyczuć liczne kawałki pysznego, miękkiego mięsa oraz sporo warzyw. Na życzenie podana z pieczywem. Godna polecenia.
Pierogi z kapustą i grzybami z cebulową okrasą to kolejne z testowanych dań. Tutaj niestety mam sporo zastrzeżeń. Ciasto w moim odczuciu było zbyt grube i zbyt twarde. Farsz zrobiony bardziej z przekwaszonej kapusty (zbyt mocno) niż z grzybów. Grzyby były praktycznie niewyczuwalne w pierogach. Okrasa zbyt mocno zrumieniona. 
Pierwsze z dań głównych to duszone polędwiczki wieprzowe w sosie pieczeniowym podane z ziemniakami opiekanymi oraz z góry narzuconą surówką. Zacznę od elementu najmniej mi odpowiadającego: czerwonej kapusty podanej na ciepło. Przyznam, że jest to jeden z najgorszych w smaku dodatków, jaki otrzymałem w restauracji. Bliżej nieokreślony smak kapusty w moim odczuciu zupełnie nie pasujący do zamówionych dań głównych. Kapusta mocno rozgotowana. Poza tym brak możliwości wyboru spowodował, że obiad zjadłem bez żadnej surówki. Opiekane ziemniaki również nie były udane. Ugotowane i niedopieczone smakowały okropnie. Również zostały na talerzu. Polędwiczki wieprzowe były niedoprawione, przez co mocno jałowe w smaku. Zbyt mocno suche i twardawe.



Zdecydowanie lepsze było drugie z dań głównych: pstrąg z pieca podany z rozmarynem i czosnkiem oraz frytkami jako dodatek. Ryba świeża, pachnąca i doskonała w smaku. 









Podsumowując: mam mieszane uczucia co do jedzenia serwowanego w La Fontaine. Nie było zupełnie źle, ale nie było też na tyle dobrze, żebym chciał tam wrócić ponownie. Kolejna restauracja, która za relatywnie duże ceny serwuje przeciętne jedzenie.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html