NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

czwartek, 13 listopada 2014

Miód Malina, Kraków i Michelin :)

Przewodnik Michelin jest według wielu uznawany za biblię wszystkich smakoszy. Restauracje oceniane są w kilku kategoriach. Zdecydowanie najwyższym wyróżnieniem są gwiazdki przyznawane za osiągnięcia kulinarne. Trzy gwiazdki oznaczają wyjątkową kuchnię, dla której odwiedzenia warto zboczyć z trasy. Dwie gwiazdki to kuchnia rewelacyjna, jedna zaś określa bardzo dobrą restaurację w swojej kategorii. Kolejnym wyróżnieniem jest Bib Gourmand, przyznawany najlepszym restauracjom oferującym przystępne ceny. Zdecydowanie jednak najbardziej popularnym
odznaczeniem są sztućce, których ilość (w skali od 1 do 5) ocenia atmosferę i wystrój restauracji.

Warto wiedzieć, że inspektorami Przewodnika Michelin są szefowie kuchni, menadżerowie hoteli oraz znawcy sztuki kulinarnej, którzy odwiedzają i oceniają restauracje anonimowo. Ocenie podlegają m.in. obsługa, wnętrze lokalu, sposób prezentacji potraw i ich smak. Ocena pozwalająca na przyznanie gwiazdki - w ocenie inspektora - musi zostać potwierdzona jeszcze przez dwóch kolejnych oceniających.

Pierwsze odwiedziny inspektorów kulinarnych Michelin w Polsce miały miejsce w 1997 roku. Wtedy też do przewodnika dołączyły pierwsze warszawskie lokale gastronomiczne. Krakowskie lokale pojawiły się w Przewodniku dopiero w 2008 roku. Obecnie są to jedyne polskie miasta, których lokale podlegają ocenie inspektorów Michelin. Nie oznacza to, że w innych miastach Polski nie ma doskonałych restauracji, lecz że są to najbardziej popularne wśród obcokrajowców miasta Polski. To powoduje, że inspektorzy pojawiają się tylko w tych dwóch miastach. Jest jednak szansa, że niedługo restauracje z innych polskich miast pojawią się w Przewodniku.

Certificate of Excellence portalu tripadvisor jest natomiast wyróżnieniem przyznawanym na podstawie opinii wystawianych przez użytkowników tego portalu. Warunkiem otrzymania tego certyfikatu jest otrzymanie ogólnej oceny powyżej 80% pozytywnych ocen (cztery gwiazdki na pięć możliwych) i utrzymanie tego statusu przez minimum 12 kolejnych miesięcy.


Kiedy zatem spacerując po krakowskim Rynku zobaczyłem na drzwiach lokalu Miód Malina znajome czerwono logo z napisem Recommended in the Michelin Guide oraz certyfikat portalu tripadvisor bez wahania wszedłem do środka. W przytulnie urządzonym lokalu w wiejskim stylu było pełno gości. Przemiła kelnerka stwierdziła, że mieliśmy dużo szczęścia, że z marszu dostaliśmy stolik, ponieważ przeważnie trzeba go rezerwować z kilkudniowym wyprzedzeniem. Zajęliśmy miejsce przy niewielkim stoliku: po jednej stronie mięliśmy przepiękny widok na krakowskie kamienice a po prawej na wielki piec opalany drewnem, który służył - jak się okazało - do końcowej obróbki termicznej niektórych z podawanych potraw.

Obiad składał się z przystawki (matijas podany na carpaccio z buraków z cebulą w śmietanie i szałwią), zupy z prawdziwków w swojskim chlebie podanej oraz dania głównego (rumianych żeberek w miodzie spadziowym marynowanych i zapieczonych z sosem śliwkowym).



Matijas podany na carpaccio z buraków z cebulą w śmietanie i szałwią


Zupa z prawdziwków w swojskim chlebie podana


Rumiane żeberka w miodzie spadziowym zapieczone z sosem śliwkowym
Przystawka, to jeden sporej wielkości filet śledziowy podany na cieniutkich plasterkach ugotowanego buraka, podany z sałatką cebulowo-śmietanową. Filet doskonały w smaku. Bardzo mięsisty i delikatny. Pozbawiony nadmiaru soli. Doskonale smakował ze słodkimi burakami skropionymi octem balsamicznym  oraz sałatką.


Zupa o intensywnym aromacie i smaku prawdziwków pochodzącym od dużej ilości grzybów, które się w niej znajdowały. Klasyczna w formie i doskonała w smaku. Podana w naczyniu chlebowym, które można było "zużyć" podczas jedzenia zupy.

Danie główne to prawdziwy rarytas. Trzy bardzo duże kawałki żeberek, praktycznie bez tłuszczu, zapieczonych w piecu z gęstym sosem śliwkowym. Mięso bardzo soczyste i delikatne w smaku. Smakowało fantastycznie z sosem miodowo - śliwkowym. Jedynym minusem dania były opiekane ziemniaki. Zbyt długo przetrzymane w wysokiej temperaturze były suche jak wiór. Podanie ich z posypką z prażonej cebuli z pudełka uważam za zdecydowaną porażkę Szefa Kuchni tej restauracji.

Ogólnie jednak, pomimo stosunkowo wysokich cen dań, uważam pobyt w restauracji za wyjątkowo udany. Zdecydowanie przyjemny klimat oraz dyskretna i przyjazna obsługa są zdecydowanymi atutami Miodu Maliny. Doskonała kuchnia dopełnia pozytywnego wizerunku restauracji.  









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html