NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji

Multikino

piątek, 18 grudnia 2015

Czerwona papryka... złapać byka za rogi

Czerwona Papryka jest jednym z wielu lokali znajdujących się w kamienicach okalających rynek Starego Miasta w Poznaniu. Charakterystycznym jego znakiem jest wielki byk, ustawiony przed witryną. Restauracja specjalizuje się w daniach kuchni hiszpańskiej.

Lokal na pierwszy rzut oka wydaje się nieduży, jednak do dyspozycji gości pozostaje jeszcze piętro. Tak więc stolików jest sporo i nie ma problemu z dostaniem wolengo. Obsługa jest liczna, jednak umiarkowanie zainteresowana gośćmi. Jej stosunek do gościa nazwałbym "obojętnie chłodnym". 

Karta jest urozmaicona, jednak nie do końca związana wyłacznie z kuchnią hiszpańską, jak lokal podaje na swojej stronie. Znajdziemy w niej sporo przystwek (tapas zimny: np.:oliwki zielone z anchois, bruscetta z salsą pomidorową czy ser manchego  i tapas ciepły: patatas bravas, tortilla czy kalmary w cieście), ryby i owoce morza, makarony oraz dania mięsne (kurczak, polędwiczki wieprzowe, steki). Ceny umiarkowane.

Zamówione dania, to: zupa krem z papryki, kalmary w cieście oraz stek z polędwicy wołowej.


Instagram


Krem paprykowy, to danie o półpłynnej konsystencji, podany z dwoma kawałkami mozzarelli. Danie w dosyć sporym stopniu pikantne, ale dające się zjeść bez konieczności wypicia potem litrów wody. Zdecydowanie brakowało mi pieczywa, do przełamania ostrości smaku.

Instagram


Równocześnie z zupą otrzymałem kalmary. Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem dlaczego. Do tej pory przystawkę otrzymywałem przed zupą, a nie równolegle z nią. Efektem tego kalmary musiałem już jeść mocno wychłodzone. Danie przygotowane poprawnie. Kalmary nie były gumowate, miały smak lekko gorzkawy. Panierka cienka, nie przesiąknięta tłuszczem.

Instagram


Danie główne, to sporej wielkości stek z polędwicy wołowej, wysmażony (ugotowany?) zgodnie z moją prośbą. Przyprószony sporą ilością grubo mielonego pieprzu oraz podany z masłem rozmarynowym i sosem mango w osobnym pojemniczku. Dodatkami były grillowane warzywa tagliatelle oraz ziemniaki puree. Dodatki były kompletnie niejadalne. Puree ziemniaczane było chłodne i niesmaczne. Jako takie wróciło do kuchni. Warzywa były rozgotowane oraz przesolone. Mięso miało raczej dziwną konsystencję oraz tonęło w wywarze, którym było wypełnione  naczynie w którym podano stek. Prawdopodobnie były to soki z warzyw, którymi obłożono mięso przed zapieczeniem. W efekcie mięso, które powinno być kruche i sprężyste rozpadało się, na skutek naciśnięcia noża.

Instagram


Jako ciekawostkę warto też dodać, że lokal podaje jako dodatek do dań "gotowane szparagi i marchewkę", które są wysuszone na wiór i mają poczerniałe końcówki. Bardzo ciekawy efekt "gotowania". Jak można tak sprofanować szlachetne i delikatne szparagi??

Na zakończenie trochę o estetyce dań: w większości podawane są kompletnie bez polotu i pomysłu. A podanie dań na wyszczerbionym w kilku miejscach talerzach - jak dla mnie - dyskwalifikuje lokal, kucharza, który na takich talerzach serwuje efekty swojej pracy oraz kelnera, który takie talerze przynosi do stołu.

Zdecydowanie nie polecam tego lokalu nikomu.

Koszt posiłku (przystawka + zupa + stek + kawa): 95 zł


Czerwona Papryka Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html