NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

doRestauracji


czwartek, 5 maja 2016

Z ziemi włoskiej... do niemieckiej - Eataly Munich

Eataly Munich to otwarta pod koniec 2015 roku 27 placówka międzynarodowej sieci handlowo - gastronomicznej. Pierwsza placówka powstała w 2004 r we włoskim Turynie. Od tego czasu sieć podbiła takie kraje, jak Stany Zjednoczone (Nowy Jork, Chicago), Brazylię (Sao Paulo), Japonię (Osaka, Tokyo, Yokohama) czy Zjednoczone Emiraty Arabskie (Dubai), W samych Włoszech sieć ma 16 lokali. 

Koncept sieci jest dosyć oryginalny: jest to połączenie i umiejscowienie w jednym budynku 16 lokali serwujących różne dania kuchni włoskiej ze sklepem z włoskimi produktami. Niemieckie Eataly zlokalizowane jest w ogromnej hali o powierzchni 4600 m2 znajdującej się w centrum miasta, w której oprócz kilkunastu tematycznych lokali znajduje się również ogromny sklep. Tak więc mamy lokal serwujący wyłącznie pizzę, wyłącznie makarony, wyłącznie sałatki czy wyłącznie dania mięsne. Część lokali ma formułę klasycznej restauracji z obsługą kelnerską, a część formułę baru z gotowymi daniami. Przyznam szczerze, że dla mnie taki koncept jest nie do końca zrozumiały. Szczególnie jest to kłopotliwe, kiedy spośród większej grupy część osób chce pizzę a część inne danie. W jednym lokalu nie da się tego zrobić.








Ogromne tłumy w lokalach skłoniły nas do tego, żeby postać dłuższą chwilę w kolejce do wolnego stolika. Wybraliśmy lokal serwujący pizzę. Włoski rodowód restauracji powinien  gwarantować (w naszym odczuciu), że pizza będzie doskonała.


Po zajęciu stolika pierwszy zgrzyt. Kelner poinformował nas, że w restauracji nie serwują kawy (?!). Mogliśmy wybrać wodę, lemoniady lub piwo. Trochę to dziwne, ponieważ po kilkunastu minutach od złożenia przez nas zamówienia przy sąsiednim stoliku goście zamówili i otrzymali... wyłącznie espresso. Poczułem się mocno oszukany.



W charakterze czekadełka otrzymaliśmy kawałki pysznego pieczywa. Oliwa włoska stała już na stole. Moje obiekcje wzbudził fakt, że pieczywo zostało wrzucone luzem do drewnianej skrzyneczki z numerem stolika stojącej na stole gdy przyszliśmy, a w której znajdowała się zadrukowana kartka, która zapewne przeszła już przez kilkadziesiąt rąk.





Zamówione pizze (capricciosa, ventura) niewiele miały wspólnego z dobrym włoskim daniem. Ciasto było mocno gumowate i niesmaczne. Na placku był sporej wielkości rant nie przykryty ani sosem ani dodatkami. Szynka włoska była zaparzona, a przez to ani nie wyglądała apetycznie ani nie smakowała dobrze. Pieczarki były wysuszone i pociemniałe. Rucola była zwiędła i wysuszona. Takie danie nie powinno zostać wydane gościom.


Na deser zamówiliśmy tiramisu. Prawdziwie włoski, lekki, delikatny i pyszny. Doskonale smakowały nam również orzeźwiające oryginalne włoskie lemoniady.


Przyznam szczerze, że jestem mocno rozczarowany wizytą w Eataly. Spodziewałem się doskonałej włoskiej pizzy, a otrzymałem marnej jakości podróbę. Ogólnie zatem: nie polecam.

Koszt posiłku dla dwóch osób (pizza+deser+napój): 47 euro



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html