NASI PARTNERZY

NASI PARTNERZY:

Prezenty dla smakoszy

czwartek, 28 grudnia 2017

PIECZONY LUCJAN... krótka karta, smaczne dania

Lucjan, to imię męskie. Z przymiotnikiem „pieczony” połączenie wydało się nam w absurdalne. Takie było nasze pierwsze skojarzenie, kiedy zobaczyliśmy nazwę lokalu, Pieczony Lucjan, znajdującego się na terenie gdańskiego Garnizonu. Po chwili dopiero uzmysłowiliśmy sobie, że Lucjan to również nazwa gatunku ryb zamieszkujących rafy koralowe Morza Karaibskiego oraz Zatoki Meksykańskiej. 

Lokal jest niewielki i bardzo kameralny. Mieści w sobie kilka stolików umieszczonych dosyć blisko siebie, ogromny bar z alkoholami znajdujący się tuz obok wejścia oraz częściowo otwartą kuchnię oddzieloną od gości lokalu ogromną szybą, przez którą widać krzątających się kucharzy. Ciemna, drewniana podłoga, cegła na ścianie oraz ciepłe, przytłumione światło nadają wnętrzu klimatu.

Karta dań trochę odstaje od ogólnego pozytywnego wyglądu lokalu. Zwykła ofertówka z foliowymi koszulkami wypełniona zadrukowanymi kartkami nie przyciąga wzroku. Menu jest bardzo krótkie. W karcie znajdziemy dwie przystawki (cena: 18-22 zł) pod postacią tatara wołowego i tacos z pieczonym łososiem, zupę dnia (cena: 12 zł), sałaty (23-25 zł), dwa dania makaronowe (cena: 25-36 zł) oraz risotto z kurkami i chorizo (cena: 29 zł). Dania główne (cena: 28-41 zł), to cztery pozycje: żeberka, filet z kurczaka, burger wołowy i łosoś Teriyaki. W karcie nie ma, niestety, lucjana.






Zamówione przez nas dania, to: zupa dnia, tatar wołowy, męskie żeberka i łosoś Teriyaki.

Tatar wołowy został podany w wersji klasycznej, czyli z żółtkiem, ogórkiem konserwowym, marynowanymi pieczarkami oraz cebulą. Bardzo dobrej jakości mięso było zjawiskowo smaczne.  Do tatara podano doskonałe w smaku gatunkowe pieczywo z masłem. Zupą dnia był krem z soczewicy. Słodko pikantny, a przy okazji bardzo smaczny. Do zupy, w charakterze dodatku, zamówiliśmy focaccię z rozmarynem. Jak dla nas była trochę za gruba i za mało chrupiąca. Pachniała jednak zjawiskowo ziołami.




Pierwsze z dań głównych, to zgrillowany kawałek łososia zamarynowanego wcześniej w sosie Teriyaki. Słonawy w smaku sos sojowy, olej sezamowy o lekko orzechowym smaku, miód, czosnek i pikantny imbir znajdujące się w sosie Triyaki ciekawie przełamały charakterystyczny smak łososia. Ryba została podana z dodatkiem prażonego sezamu w połączeniu z makaronem soba zrobionym z mączki gryczanej, pikli i grzybów shiitake. Danie bardzo lekkie, sycące i smaczne.


Drugie z dań głównych, to żeberka w marynacie BBQ nazwane w karcie męskimi. Sporej wielkości porcja mięsnych żeberek została podana z pieczonymi ziemniakami, sałatką i ananasem. Mięso było bardzo soczyste i kruche, a przy tym bardzo smaczne. Przygotowane na świeżo ziemniaki smakowały doskonale. Warto zwrócić uwagę na sos BBQ o idealnej konsystencji oraz doskonałym smaku.


Wizyta w lokalu była bardzo udana. Wybrane przez nas dania były bardzo smaczne. W smaku potraw czuć było, że zostały przygotowane z dobrej jakości produktów. Mamy tylko nadzieje, że w przyszłości karta będzie odrobinę dłuższa lub będzie w miarę często zmieniana. Podczas kolejnych wizyt w lokalu raczej nie lubimy wybierać tych samych dań. Warto by też zadbać o to, żeby w karcie pojawi się tytułowy lucjan.

Koszt posiłku dla dwóch os ob. (przystawka+zupa+danie główne+napój): 166 zł
Adres lokalu: Pieczony Lucjan, Gdańsk, Słonimskiego 6/12, tel.: 58 719 18 18


Pieczony Lucjan Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią o lokalu?

Wypełnij formularz: http://www.smakosze.info/p/podziel-sie-opinia.html